Rozkręcamy Festiwal Kawy i Herbaty! Oto 10 ciekawostek na temat kawy

Rozkręcamy Festiwal Kawy i Herbaty! Oto 10 ciekawostek na temat kawy

Sezon ogórkowy? Nie u nas! W Galerii Podarunkowej trwa właśnie Festiwal Kawy i Herbaty.

W ten sposób chcemy uhonorować dwa napoje, które towarzyszą nam na co dzień, czyniąc tę codzienność odrobinę barwniejszą.

Herbatą zajmiemy się w oddzielnym wpisie, tymczasem w niniejszym zamierzamy pochylić się nad kawą, bez której wielu z nas nie wyobraża sobie poranka.

Zanim jednak przejdziemy do zapowiedzianych w tytule ciekawostek, mamy ważne obwieszczenie. Otóż na naszych wirtualnych półkach pojawiła się już wczoraj ulubiona kawa wielu Polaków, czyli…

Kawa Gevalia – nowość w Galerii Podarunkowej!

Gevalia to w 100% arabika, wytwarzana w kraju, którego z kawą raczej nie kojarzymy, a dokładniej: w Szwecji. Oczywiście, tam jest palona, same ziarna zaś pochodzą z Afryki i Ameryki Południowej.

Gevalia szybko podbiła serca mieszkańców państw skandynawskich, stamtąd zaś trafiła nie tylko do Polski, ale i na cały szeroki świat. Cieszy się sporą popularnością między innymi w Ameryce Północnej.

Wśród opinii na jej temat najczęściej pojawia się fakt, że to perfekcyjny wybór dla osób, które raczej nie przepadają za kwaśnym smakiem. A że jest takich kawoszy całkiem sporo, Gevalia to wyśmienity materiał na prezent dla dowolnej osoby, z dowolnej okazji.

Tym bardziej, że kupując ją u nas, zyskujesz możliwość personalizacji opakowania! Twój prezent będzie wówczas wyglądał tak, jak na poniższych zdjęciach. Tak jest, mamy kilka wzorów do wyboru!

Ale miało być przecież o ciekawostkach, więc przejdźmy do nich bez dalszej zwłoki!

1. Kawę odkryto w Etiopii

Stamtąd trafiła do Arabii, a w Europie pojawiła się dopiero w XVI wieku. Zdaniem historyków, już w I tysiącleciu p.n.e. ludy zamieszkujące Etiopię zjadały owoce kawowca. Tak jest, zjadały: z dodatkiem masła oraz soli.

Z odkryciem pitnej kawy wiąże się dość popularna (i pewnie nieprawdziwa) historia o pastuszku imieniem Kaldi. Pewnego razu miał on zwrócić uwagę na dziwne zachowanie owiec, które zdawały się niezmiernie pobudzone. Kaldi zbadał sprawę i odkrył, że najadły się czerwonych ziaren kawowca.

Dojrzewające ziarna kawy na gałązce.
Dojrzewające ziarna kawy

Pastuszek zerwał je i zaniósł do mnicha, który uznał ziarna za piekielny wymysł i rzucił w ogień. Zapalone, wydały doskonale nam znany, przyjemny aromat… I tak to się rzekomo wszystko zaczęło.

2. Na świecie są tylko dwa gatunki kawy: arabika i robusta

Nazwa arabiki nie dziwi, jako że podobno samo słowo “kawa” pochodzi od arabskiego “qahwah”. Turcy przekształcili to potem na “kahve”, a Holendrzy ukręcili z tego znajomo brzmiące “koffie”.

Tyle o pochodzeniu słowa. No, dodajmy może jeszcze, że arabskie słowo w oryginale oznacza “wigor”.

Wracając do tematu: arabika jest dużo popularniejsza od robusty. W powszechnym mniemaniu jest też lepsza – łatwiejsza w uprawie robusta posiada ziarna o dość ostrym smaku. Arabika jest dużo delikatniejsza i charakteryzuje się mniejszą kwasowością. Co ciekawe, ma ona o połowę mniej kofeiny niż robusta.

Grafika porównująca wygląd ziarna arabiki (po lewej) do robusty (po prawej).
Porównanie wypalonych ziaren obu gatunków kawy

Na całym świecie istnieje ponad 120 odmian arabiki. Nie ze wszystkich jednak da się zrobić kawę zdatną do spożycia.

3. Pierwszy ekspres do kawy powstał we Włoszech

Nacją, o której jeszcze nie wspomnieliśmy, a która jest niebywale zasłużona w kontekście wytwarzania i picia kawy, są oczywiście Włosi.

Czas zatem zadośćuczynić mieszkańcom Półwyspu Apenińskiego i pochwalić za to, że w 1906 roku zaprezentowali światu pierwszy w historii ekspres kawowy.

Uściślając, nie zrobili tego wszyscy obywatele kraju, a tylko jeden z nich: Luigi Bezzera.

Ekspres nalewający kawę do papierowego kubeczka.
Współcześnie wielu z nas nawet nie wyobraża sobie życia bez ekspresu do kawy

4. Kawa wpływa pozytywnie na długość życia

Co więcej, wpływa też na jego jakość, ponieważ regularnie pita, pozwala zmniejszyć ryzyko wystąpienia paru ciężkich przypadłości.

Wymieńmy kilka z nich: niektóre nowotwory, choroby serca, choroba Alzheimera, cukrzyca typu 2. Ponadto kawa zwiększa tempo przemiany materii.

Znajdziesz w niej witaminy B2 i B5. To także źródło magnezu, potasu, manganu i niacyny.

Najwyraźniej nie jest więc przypadkiem, że pijąca regularnie kawę z mlekiem kotka Creme Puff stała się najdłużej żyjącym przedstawicielem swojego gatunku w znanej nam historii. Zwierzak z Teksasu dożył sędziwego wieku 38 lat i 3 dni.

5. Mała czarna bywała dawniej na cenzurowanym

Dlaczego? Najczęściej spotykanymi powodami była przypisywana kawie skłonność do… rozwijania radykalnego myślenia.

Dlatego między innymi zakazano jej w XVI wieku w Mekce. Do listy zarzutów przypisano jej również – co brzmi dla nas wyjątkowo absurdalnie – powodowanie u ludzi bezczynności.

Wnętrze nowocześnie urządzonej kawiarni.
Dzisiejsze kawiarnie zdecydowanie różnią się od pierwszych tego typu przybytków

Ponad 100 lat później, a dokładnie w roku 1674, londyńskie kobiety wystosowały do władz miasta petycję, aby zakazać spożywania kawy mężczyznom w wieku poniżej 60 lat.

Kawa była wówczas świeżą używką i nie do końca jej ufano. Nowo powstające kawiarnie nie przypominały tych znanych dzisiaj. Zamiast tego można w nich było ubijać interesy, obstawiać walki niedźwiedzi, oglądać sekcje zwłok (!) czy też oddawać się lekturze mało przystojnych opowieści (jeśli wiesz, o co nam chodzi). Oczywiście, to tylko obraz z jednego źródła – podobno w kawiarniach głównie na spokojnie rozmawiano i czytano gazety, co przez kobiety było uważane za zniewieściałe i to właśnie stanowiło powód ich sprzeciwu.

Panowie szybko odpowiedzieli na petycję, pisząc własną. Brzmi jak sprawa, w którą zdecydowanie lepiej się nie mieszać. Przejdźmy zatem do kolejnego faktu.

6. Kawa “kopie” po mniej więcej 25 minutach od wypicia

Dziś kawy zdecydowanie nie kojarzymy z bezczynnością; wręcz przeciwnie. Często traktuje się ją jako swoiste paliwo dla organizmu, co powoduje, że wiele osób pije ją od razu po przebudzeniu, aby wejść w odpowiedni, dynamiczny rytm dnia.

Nie jest to wskazane, jako że wstając, człowiek dysponuje sporą naturalną rezerwą energii. Najlepiej sięgnąć po pierwszą kawę mniej więcej po godzinie od opuszczenia łóżka.

Trzymany w dłoniach kubek z kawą przykryty wieczkiem.
Amerykanie spopularyzowali picie porannej kawy poza domem. Moda ta częściowo dotarła i do nas

Szacuje się, że kofeina zaczyna swoją pracę już po 10 minutach od “wpuszczenia” do organizmu. Nie działa jednak od razu z pełną mocą, więc można bezpiecznie przyjąć, że musisz odczekać 20-25 minut, aby poczuć różnicę. U mężczyzn cały proces trwa szybciej niż u kobiet.

Efekt zapewniany przez kawę utrzyma się przez ponad 2 godziny. Potem można zawsze sięgnąć po następną. Co prowadzi nas do kolejnego zagadnienia: jaki naród wlewa w siebie najwięcej kofeiny?

7. Najwięcej kawy w Europie piją Finowie

Pisaliśmy już o Skandynawii jako o miejscu, w którym nie tylko narodziła się kawa Gevalia, ale gdzie zyskała szaloną popularność. Okazuje się, że to właśnie mieszkańcy tego regionu Europy najczęściej korzystają z takiego źródła energii.

Przodują w tym Finowie z imponującym wynikiem 12 kilogramów kawy na jednego mieszkańca w skali roku. Na podium uplasowały się również Norwegia oraz Islandia.

Fiński krajobraz zimą, widoczne zaśnieżone drzewa i nocne niebo rozjaśniane zorzą.
Kto by pomyślał, że to właśnie w tym mroźnym regionie świata kawa ma największe wzięcie?

Jak na tym tle wypadają Polacy? Cóż… 3,4 kilograma rocznie na głowę nie wyglądają imponująco, ale chyba nie jest to klasyfikacja, na której jakoś szczególnie by nam zależało.

Tymczasem pora już opuścić nasz kontynent i udać się na drugą stronę Oceanu Atlantyckiego, do państwa, które powszechnie nazywane jest krajem kawy.

8. Największym producentem kawy na świecie jest Brazylia

Co trzecie kawowe ziarno na świecie pochodzi właśnie z Brazylii. Produkuje się tam ogromne ilości kawy, która przenika wszelkie aspekty życia.

Doskonałą tego ilustracją jest historia drużyny olimpijskiej z 1932 roku. Dotkniętej kryzysem finansowym Brazylii nie było wówczas stać na wysłanie sportowców na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles (co nie było czymś nadzwyczajnym, jako że dotknęło to wiele krajów z całego świata i odbiło się na liczbie zawodników biorących udział w imprezie).

Znaleziono jednak genialne w swej prostocie rozwiązanie: atletów wysłano na miejsce statkiem wyładowanym kawą. Tak zatem świetnie rozwinięty już wówczas przemysł kawowy pozwolił sportowcom wziąć udział w jednym z największych wydarzeń w ich życiu.

Worki z ziarnami kawy pochodzącymi z Brazylii.

Zaraz za Brazylijczykami największymi producentami kawy są Wietnam i Kolumbia. Gospodarki Brazylii i Kolumbii opierają się na tym produkcie do tego stopnia, że są od niej zależne.

A to nie byle jaki sektor, ponieważ szacuje się, że droższa pod względem wartości handlu na całym świecie jest tylko ropa naftowa. Wartość rynku kawy to ponad 100 miliardów dolarów.

9. Najdroższą kawą na świecie wcale nie jest kopi luwak

Kopi luwak kosztuje w przeliczeniu około 100 złotych za jedną filiżankę. Rocznie powstaje jedynie około 350 kilogramów tej kawy. Produkcja odbywa się tylko w Indonezji, a jej opis nie brzmi szczególnie zachęcająco. Ziarna są wpierw zjadane przez małe małpki, łaskuny. Następnie kawa jest trawiona i wydalana, po drodze tracąc celulozową osłonkę i gorzki smak.

Hodowlany łaskun stojący nad korytem, w którym spoczywają ziarna kawy.
Łaskun przy swoim roboczym stanowisku

Ale to nie jedyna kawa otrzymywana w podobny sposób. Okazuje się, że w Afryce w podobnym celu wykorzystuje się słonie. Tutaj ceny są jeszcze bardziej zawrotne, ponieważ osoba chcąca wypić pojedynczą filiżankę musi przygotować się na wydatek rzędu 200 złotych!

10. Kawa rozpuszczalna pojawiła się po raz pierwszy w Anglii w 1771 roku

Jednak przez wiele lat nie odgrywała znaczącej roli. Dopiero w 1910 roku zaczęto ją sprzedawać na masową skalę w USA.

Kawa rozpuszczalna nie miała na starcie swojej kariery najlepszego PR-u. Postrzegano ją wówczas jako znacznie gorszą jakościowo od “sypanej”.

Kawa rozpuszczalna na drewnianej łyżce.

Nie były to najszczęśliwsze czasy dla pań, powszechnie sprowadzanych wówczas do roli domowych gospodyń, których głównym celem w życiu powinno być zaspokajanie zachcianek męża i dbanie o dom.

Dlaczego o tym piszemy? Ponieważ to właśnie kobiety były głównym celem kampanii mającej na celu odczarowanie negatywnego wizerunku kawy rozpuszczalnej.

Marketerzy tworzyli reklamy adresowane do gospodyń, mające przekonać je, że używanie tego rodzaju kawy nie oznacza wcale, iż są leniwe i traktują po macoszemu własne obowiązki. Jak widać, nie tylko Polska ma swoje słusznie minione czasy.

*

To już wszystkie mniej i bardziej znane informacje o kawie, jakie przygotowaliśmy!

Jeśli podczas lektury nie towarzyszyła Ci filiżanka aromatycznej małej czarnej (albo dużej, jeżeli chcesz pomóc w nadrabianiu straty do Finlandii), teraz jest dobry moment, aby ją sobie przyrządzić.

Pomyśl też o bliskich i kup im na prezent wyjątkową kawę Gevalię w personalizowanym opakowaniu!

W ramach bonusu, zapraszamy jeszcze do zapoznania się z infografiką na temat najpopularniejszych rodzajów kawy.

Zapisz się do newslettera i otrzymaj rabat na pierwsze zakupy!

Dla naszych subskrybentów mamy 5% rabatu i inne upominki!

Zgadzam się na otrzymywanie wiadomości zgodnie z Polityką prywatności